czwartek, 7 listopada 2013

Piękno i nie tylko

Co do drugiej części notki o myciu Rio, powiem krótko - nie ma o czym gadać.
Ogólnie to każde mycie trwa ok 2-3 godzin. Po czym i tak nim dojedziemy do domu dach jest "obsrany".
Kropki  z asfaltu które tak trudno usunąć pojawiają się wszędzie a parkowanie pod drzewem po 3 dniach daje efekt lepkiego osadu.


Dziś notka o felgach.


Oto przegląd kółek naszych członków naszego forum:




Ten Pan pokusił się o ciemny dach i fabryczne również 17"
Ciekawe jak powstał ciemny dach, może nam zdradzi?


Może i nie fabryczne może i nie 17" ale te felgi robią wrażenie!






Felgi felgami ale czy widzicie ten błysk? Świeżo polerowany - super efekt :)


Gwieździste alusy? Czemu by nie :)
















O gustach się nie dyskutuje. Dla jednego coś jest sztuką dla drugiego trawą z g*nem.
Każdy upiększa swoje RIO jak chce. Podchodząc do tego z sympatią lub biorąc pod uwagę efekt wizualny.
Jedni kupują oryginalne, firmowe inni kupują "podróbki" za cenę o połowę mniejszą.
Jakość wiadomo za którymi idzie w parze, jednak nie każdego portfel tryska budżetem na tego typu ozdobnik.
Właśnie czy aluminiowe felgi to tylko ozdobnik?
I pytanie które musi paść... Czy ROZMIAR ma znaczenie?
Większe felgi - lepszy wygląd.
Większe felgi , niższa opona, bardziej odczuwalna każda dziura i wybrzuszenie na drodze...

To tak pokrótce :)



Wszystkie zdjęcia samochodów użytkowników naszego forum.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Piękności, czystości i wielkie pucowanie.

Z racji coraz wyższych temperatur za oknem, które to powodują znikanie złogów śniegu - już tak znienawidzonego w tym roku.
Z racji pierwszych promieni słońca - które to ukazują nam bolesny obraz stanu karoserii naszych autek.
Z racji tego wszystkiego i jeszcze wielu innych, zaczęły się zabiegi kosmetyczno-estetyczne naszych cacuszek.


My z mężem z racji chwilowego (mam nadzieje) zachmurzenia na razie zwiedziliśmy w sklepach działy z artykułami do samochodów i pokusiliśmy się na myjce ręcznej i spłukanie osadu z soli na autku.
( to co odkryliśmy opiszę później)
My korzystamy z myjki bezdotykowej-samoobsługowej samochodowej tu u nas w Hajnówce która znajduje się na ulicy 3Maja.
Jest to TEGO TYPU MYJNIA.


zdjęcia pochodzą min ze strony: http://www.smart-wash.pl/myjnie/




Opis programów mycia . (ze strony producenta)

1. Mycie mikroproszkiem

Innowacyjny bezdotykowy system mycia pojazdów oparty na technologii proszkowej. W czasie tego cyklu mycia woda zmiękczona i podgrzana do temperatury 60 °C zostaje zmieszana z proszkiem z tzw. Mikrogranulkami i pod wysokim ciśnieniem kierowana jest na mytą powierzchnię karoserii.
Połączenie działania chemicznego, mechanicznego z temperaturą i wysokim ciśnieniem daje doskonały efekt mycia „bez zarysowań".



2. Spłukiwanie

Mycie auta Pod wysokim ciśnieniem zimna woda spłukuje roztwór chemiczny i zanieczyszczenia pozostałe po programie nr1.


3. Woskowanie na gorąco

Woda zmiękczona i podgrzana do temperatury 60 °C zmieszana zostaje z woskiem polimerem. Powstała powłoka powoduje natychmiastowy efekt połysku, a jednocześnieutrudnia ponowne brudzenie pojazdu i ułatwia następne mycie.


Powoduje ściekanie wody z umytej powierzchni.

4. Nabłyszczanie

Do wody zmiękczonej za pomocą precyzyjnego systemu dozowania dodany zostaje osuszacz-nabłyszczasz.
Spłukanie wodą zmiękczoną z osuszaczem-nabłyszczaczem daje zaskakujący efekt połysku.

Ceny są bardzo przystępne.
Wrzucasz np 7 zł, masz 7 minut na całe mycie. To Ty decydujesz ile czasu poświęcisz na mycie, ile na woskowanie czy nabłyszczanie. Czy w ogóle chcesz woskować, może tylko nabłyszczać lub tylko spłukać w programie nr 2 .
Możesz wrzucić mniej/więcej pieniędzy. Część osób wyciąga dywaniki i zawiesza na specjalnych ( obok umiejscowionych na ścianie) klipsach. W trakcie mycia auta spłukuje je wodą pod ciśnieniem - osobiście z mężem uważamy że 

a) jest to bezsensu, gdyż zanim one wyschną trzeba je z powrotem włożyć mokre do auta,
b) z doświadczenia wiemy że trzeba porządnie szczotką poszorować je czasem nawet 2 razy by je idealnie wyczyścić ( nie raz na podwórku na kolanach szorowałam i suszyłam godzinę na trzepaku).


Przedstawiam Wam filmik firmy SmartWash:

Ale wielu osobom opłukanie ich wystarcza, i oczywiście część osób nie ma w posiadaniu swojego podwórka lub garażu na tego typu pucowanie. Pod blokiem wydaje się to niemożliwe.

 Oczywiście myjka taka nie zapewni nam efektów które osiągniemy sami ( i tu jeszcze raz - posiadając własny kawałek ustronnego podwórka) myjąc gąbką, polerując mleczkiem , woskując itp. Nie ma możliwości również ogarnąć środka auta. No chyba że co odważniejszy lubi na szybko "uprać" sobie tapicerkę i wracać do domu na bajorku pod pupą :)

Mimo że już w domu własnym ( rodziców) nie mieszkamy, w każdej chwili możemy zając całe podwórze , okręcić szlauch i użyć różnego rodzaju preparatów do czyszczenia z zewnątrz jak i wewnątrz.
Odkurzyć, wytrzepać, przewietrzyć.
W kolejności , oglądając parę butelek i tubek w sklepie o nazwie Carrefour w Białymstoku na ZielonychWzgórzach (akurat wybraliśmy tą galerię z racji bliskości do domu) zrobiłam kilka fotek dla Was.
Postaram się dodać jakiś opis producenta lub mój pod każdym preparatem :)


Oto i one : ( zdjęcia są marnej jakości ze względu iż mój telefon to telefon a nie aparat  ;p )



ZABEZPIECZAJĄ BOCZNĄ POWIERZCHNIĘ OPON PRZED NADMIERNYM PĘKANIEM I SZKODLIWYM DZIAŁANIEM SŁOŃCA. NADAJĄ IM DOSKONAŁY WYGLĄD, INTENSYWNY BŁYSZCZĄCY CZARNY KOLOR, ZAWIERAJĄ CZĘSTO  SUBSTANCJĘ KONSERWUJĄCĄ GUMĘ.
Ogółem chodzi o walory estetyczne. Po napsikaniu na oponę watro przetrzeć (rozprowadzić równomiernie) szmatką.


 Wilgotne chusteczki są doskonałym środkiem do czyszczenia i utrzymania w czystości powierzchni plastikowych z winylu lub skórzanych. Łatwo usuwają brud, zachowują powierzchnie bez zadrapań nie niszcząc koloru i nadają piękny połysk.
Cóż tu więcej pisać, zapewne każdy wie i każdy ma. A jak nie ma to zapewne zakupi :)
Psik Psik i smyr smyr. Silnik czysty, tapicerka świeża , felgi błyszczą się i dają po oczach bez żadnych smug  i zabrudzeń.
Ceny przystępne, można po marudzić i wybrzydzać. Jak ktoś nie wie jak , na tyłach  instrukcja obsługi.
My min. takie mamy i polecamy.


Woski koloryzujące odpowiednie dla koloru cena śmieszna, skuteczność - zależy.
Szaleństwa nie ma, podobno za ryski tymczasowo i nawet skutecznie działa . Raczej ochronnie na lakier, który później zdaje się nabrać "głębi".

Na jednym z forum  znalazłam taką opinię:

  • "Co do wosków koloryzujących to polecam SONAX albo NIGRIN, szkód nie narobią na pewno." , 
  • "Fajnie wydobywa głębię koloru, ściemniając do tego czarny kolor lakieru. Niestety po góra dwóch myciach należy nakładać ponownie."




Ciekawe charakterne zapachy. Cena jak za choinki.
Zakupiliśmy sztuk 2, jeszcze nie wąchane ;p





My w naszych zapasach mamy min. Chusteczki do kokpitu
Szampon
Płyn do mycia szyb, specjalny samochodowy i spray do usuwania owadów.
Więcej o nich napiszę jak i dodam dużo zdjęć dopiero jak wypucujemy RIO.
Może w tym może w następnym tygodniu - to wszystko zależy od czasu i pogody.














W ręku mam tygodnik MOTOR nr 15/2013
Teramat : wnętrze jak nowe, a w nim "Odkurzacz, zapach, płyn do nabłyszczania plastików nie wystarczą by wnętrze auta było świeże i pachnące. Gruntowne porządki wymagają większego wysiłku."


Tygodnik opisuje metody na usuwanie wilgoci z wnętrza samochodu :


  • mycie szyb od wewnątrz, warto zacząć od odtłuszczenia płynem do mycia naczyń, a później użyć płynu i ściereczki z mikrofibry.
  • sól w otwartym naczyniu wchłonie nadmiar wilgoci. Można też rozsypać na podłodze (?) żwirek dla kota i odkurzyć go po kilku godzinach.
  • resztki pożywienia-do wyrzucenia. Ich nieprzyjemny zapach może wchłonąć mielona kawa w płóciennym woreczku.


Z racji że post ciągnie się i ciągnie a i tak będzie powtórka tematu ze zdjęciami z procesu polerowania i czyszczenia auta więc dzielę go na części - dziś koniec części pierwszej....


W następnej części o:

  • myjkach ciśnieniowych dostępnych na rynku, czyli zamiast płacić za każdym razem zrobię sam
  • tym co znaleźliśmy po powierzchniowym umyciu auta
reszta, to tajemnica ;p







Pozdrawiam JPA

czwartek, 11 kwietnia 2013

Pieski i kotki.





Wszystkie zdjęcia i filmy w tej notce zaczerpnięte z internetu. Od wujka google.







 






Dla wszystkich miłośników czworonogów.
Torby, kojce, klatki...

Bo jak już ma się swojego małego przyjaciela, zawsze przychodzi czas taki aby w podróż go zabrać ze sobą.
I co Tu robić? Puścić samowolka na tył samochodu w nadziei że nie przepełznie nam pod pedały lub na ramieniu nie zasiądzie?
Nie każdy z naszych pupili spokojnie prześpi całą drogę, nie każdy z właścicieli ma ochotę faszerować zwierzaczki tabletkami.

Sposób jeden sprawdzony - do każdego indywidualnie należy wybór metody.





TA STRONA w ofercie swojej ma "transportery"  dla psów jak i dla kotów

Są jeszcze pasy bezpieczeństwa dla psów : TU w cenie 18 zł

 

Coś dla kotów:


















Film! Mój kot też zachowuje się podobnie podczas podroży samochodem.











 






Coś stylowego i  praktycznego :)




Jeszcze taki dodatek , bo zamiast samochodem można jeszcze rowerem :)




Na dziś to tyle. 
Notka krótka i zwięzła i na temat, z racji że nie ma sensu się rozpisywać.
Z racji że pachnie już wiosną, wkrótce notka związana ściśle z samochodem i pogodą która nas czeka i która zobowiązuje do zadbania o nasze cudeńka na czterech kółkach .



POZDRAWIAM JPA